treningi

Na wspólny trening z Mariuszem Sułkiem umawialiśmy się od dawna. Wreszcie się udało. W trzyosobowym składzie spotkaliśmy się nad Wisłą w Płocku.
Kanał Żerański to prawdziwa enigma. Trudno odgadnąć czym zaskoczy wędkarza. Jednym razem będzie to pełna siatka okrąglutkich leszczy, a innym - okrąglutkie zero. Pod koniec lipca wybrałem się tam, by zapolować na leszcze.
Pięknie położone łowisko, w którym pływają duże i dzikie ryby to marzenie niejednego wędkarza. Właśnie nad taką wodę zabrał mnie Robert Sanecki wraz z Grzegorzem Badawiką z teamu sport-fishing.pl.
Majowy kanał to wyjątkowo niewdzięczne łowisko. Ryby są tuż po lub jeszcze w trakcie tarła. Brania są chimeryczne i tak naprawdę diabli wiedzą jak trafić w rybie wymagania. W tym specyficznym okresie przystąpiliśmy do "bitwy na kolory".
Niedaleko naszych domów wciąż kryje się wiele ciekawych łowisk, których nie mieliśmy jeszcze okazji poznać. Nad jedno z nich wybraliśmy się w ostatni weekend. Był to płytki, przepływowy zalew - świetne miejsce do treningu szybkości i systematyczności.
Z Kanałem Żerańskim jest jak z reprezentacją Polski w piłce nożnej. Zawsze te same wyniki, a jednak ciągle czuję się więź i tęsknotę za jej meczami. Za Żerańskim także zatęskniliśmy, choć każdy z nas doskonale wiedział czego się spodziewać.

Strony