Startują Mistrzostwa Polski. Która taktyka okaże się najlepsza?

 
Już jutro startują kolejne Mistrzostwa Polski. Poznański odcinek Warty wszyscy znają doskonale, ale wciąż nikt nie znalazł recepty, by powtarzalnie tutaj wygrywać. Kilka dni przed imprezą sprawdziliśmy jak do tego zawodów przygotowują się niektórzy faworyci. Jedni pływali lekko, drudzy ciężko. Jedni mieszali zanętę z gliną, inni wrzucali ją oddzielnie. Co ciekawe, skrajnie różne taktyki często przynosiły podobne efekty.
 
Grzegorz Mazurczak, Traper Siedlce
 
Grzegorz Mazurczak przygotował 4 kilogramy zanęty Traper Champion, którą wymieszał z 5 opakowaniami gliny rzecznej. Jakby nie patrzeć mieszanka 1:1. Do całości dodał atraktor leszcz/krąp oraz pieczywo fluo. 
Mieszanka była prosta, mocno pachnąca i pozbawiona kleju. Nie od dziś wiadomo, że zawodnicy Trapera na większości wód płynących poziom doklejenia mieszanki kontrolują przede wszystkim wodą.
 
Zestawy Grzegorza także były bardzo proste. Na żyłkę 0,18 trafiły dyski FST od 10 do 20 gramów. Całość uzupełniały przypony na żyłce 0,14mm z haczykiem nr 14. 
Zawodnik Trapera nie zdradził dokładnego dawkowania przynęt do zanęty. Wiemy jednak, że trafiły do niej: jokers, ochotka, kaster, parzony biały robak i gnojak. Zatem - bardzo treściwie.
 
Na pierwsze nęcenie do wody trafiło 10 litrów mieszanki. Kule były mocno spłaszczone i co ciekawe, wrzucane były w różne punkty łowiska.
Wątpimy, aby wynikało to z niedokładności jednego z najlepszych spławikowców w kraju.
Następnie Grzegorz donęcał co 20 minut po 3 kulki mieszanki. W jego opinii bardzo duży wpływ na wynik miało ukształtowanie dna stanowiska, które tego dnia było bardzo wąskie. Przez to trudno było znaleźć interesujący odcinek.
- Mam nadzieję, że podczas Mistrzostw Polski stanowiska będą większe, tak jak np. w ubiegłym roku w Gorzowie - powiedział nam po zawodach Grzesiek.
 
WYNIK: 810 pkt, 8. miejsce w sektorze
 
Marcin Stańczyk, Team Sensas Polska
 
Marcin Stańczyk przyznał w rozmowie z nami, że na Warcie czuje się bardzo pewnie. I tą pewność widać było w jego łowieniu. Technika holu i prowadzenie zestawu w wykonaniu Marcina to absolutny top. 
 
Jego mieszanka była równie prosta, ale sposób doklejenia znacznie różnił się od tego, który zastosował G. Mazurczak. 
Do kotła trafiła mieszanka zanęt rzecznych Sensasa, często niedoceniana podczas zawodów na uciągach. Do tego glina rzeczna Mondiala, kaster, parzony biały robak i cięty gnojak. Ewidentnie zawodnicy nastawiali się na pogrubienie ryb i poszukiwanie leszczy. Niestety ze zmiennym szczęściem.
Kule Marcina były także zdecydowanie mocniej sklejone niż u konkurentów, a to dzięki obecności bentonitu Sensasa. Marcin, podobnie jak Grzegorz, donęcał bardzo często. Pracował nad łowiskiem, zestaw prowadził bardzo powoli, z uchwytu na stopa. Zawodnicy "szukali odległości" i mało kto decydował się na skracanie wędziska.
Podobnie jak Grzegorz, Marcin rozłożył dyski w przedziale od 10 do 20 gramów. Pływał bardzo równo, z bardzo jednostajnym przytrzymaniem.
WYNIK: 5410 pkt, 1. miejsce w sektorze
 
Artur Kulka, Tubertini Sport-Fishing Tarnobrzeg
 
Na zupełnie inną taktykę zdecydował się Artur Kulka. Były Mistrz Polski jako jeden z nielicznych postanowił wrzucić oddzielnie zanętę i glinę. 
Do zanęty dodał dużą ilość żwiru, ale zrezygnował z kleju. Na Warcie to bardzo rzadko spotykana taktyka.
Jakby tego było mało ograniczył ilość robaka. Do mieszanki trafiło naprawdę niewiele parzaka. Z gliny także nie "wylewały" się przynęty. Średnia ilość jokersa, grubej ochotki, kastera i gnojaka miała wystarczyć by zatrzymać ryby. Jak należy się spodziewać Artur łowił zdecydowanie lżej od konkurentów i co za tym idzie pływał znacznie szybciej.
Na jego topach znalazły się zestawy od 6 do 16 gramów.
Jak sam stwierdził najlepsze efekty uzyskiwał na 8-gramowy dysk. Takich spławików niektórzy zawodnicy nawet nie wyjmowali z kaset!
WYNIK: 2765 pkt, 2. miejsce w sektorze
 
Z naszych informacji wynika, że w najbliższy weekend zawodnicy zamierzają łowić bardzo podobnie. W taktyce zmienią się jedynie niuanse. Która z nich okaże się najbardziej skuteczna? Dowiemy się już w niedzielę po południu.
 
Dodał: DF, zdjęcia ŁK