Nowości sprzętowe na Rybomanii 2017

W miniony weekend ekipa Fishingmanii odwiedziła najważniejsze "wyczynowe" stoiska Rybomanii 2017. Sprawdziliśmy jakie nowości dla zawodników przygotowały firmy: Matchpro, Sensas, Tubertini, Traper i Matrix. Jedno wiemy na pewno - oferta na polskim rynku jest bogata jak nigdy dotąd, a o sukcesie sprzedażowym będą decydowały już niemal wyłącznie prywatne preferencje wędkarzy.

 

Krzysztof Kałużny: W 2017 roku na naszych klientów czekają nowe zanęty i bardzo szeroka oferta wysokiej jakości pelletów. Poszerzona została zawodnicza seria Top Gold, w której pojawiły się m.in. mieszanki uklejowe, nowe czarne zanęty na płoć i leszcza, a także zanęta karpiowa. Ciemne mieszanki pojawią się także w serii Top Class, a zupełną nowością na ten rok będzie seria bazowych zanęt Specialist. Sugerowana cena za 2kg opakowanie wynosi w ich przypadku około 10 zł i w mojej opinii będzie to najlepsza zanęta w relacji cena/jakość dostępna na rynku. W serii Specialist pojawią się mieszanki ukierunkowane m.in. na jazia, klenia i leszcza, na brzanę, a także specjalne zanęty na feedera. Wszystkie zanęty były wielokrotnie testowane przez Team Matchpro i z pewnością sprawdzą się na trudnych i przełowionych łowiskach.

Do sprzedaży trafią także bardzo wysokiej jakości pellety, które będą dostępne w rozmiarze od 2mm do 28mm. Bazujemy na sprawdzonych i bardzo skutecznych wariantach smakowych, wśród których nie zabraknie red crilla, halibuta i green betainy. W ofercie pojawią się także cztery nowe zanęty idealne do methody: Robin Red, Robin Green, Robin Orange i Robin Gold. To autorskie mieszanki przygotowane na oryginalnej licencji firmy Haith's. Korzystamy wyłącznie z najwyższej jakości komponentów, a marka Haith's jest synonimem tego co w zanętach najlepsze.

 

Korzystając z okazji, wszystkich wędkarzy chciałbym zaprosić także na nasze liczne cykle zawodnicze, które organizujemy w całej Polsce, a także na 10-lecie firmy Matchpro, które w dniach 24-25 czerwca odbędzie się w Szymanowicach.

 

Ernest Gutkiewicz: W tym roku wprowadziliśmy do sprzedaży serię wędzisk nasadowych o nieco mniejszej średnicy. W ofercie pojawią się trzy nowe modele z kultowej już serii XL i trzy nowe modele 3-cyfrowe. Ceny packów zaczynają się od 4,5 tys. zł, a flagowa wędka - 95XL - z pokrowcem i kompletem dodatkowych topów kosztuje 15,5 tys. zł. Nowe wędki są bardziej poręczne, łatwiej się nimi operuje, a przy okazji nic nie straciły na wytrzymałości.

 

 

Dlaczego znów zdecydowaliśmy się na zmniejszenie średnicy? Nasza firma przez cały czas się uczy i dostosowuje do potrzeb wedkarzy. Wielu klientów poszukuje cieńszych tyczek, które "łapią" wiatr w mniejszym stopniu niż modele fi49. Charakterystyczne dla nowych wędzisk jest to, że dwa ostatnie elementy mają taką samą zbieżność i trzeba je wozić w dwóch oddzielnych tubach.

 

W 2017 roku szerzej wchodzimy także z ofertą koszy i coraz mocniej stawiamy na wersje z nogami D36. Oczywiście modele D25 także pozostają w naszej ofercie - każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Ponadto do sprzedaży trafiają nowe serie feederów z rodziny Arrow. To wędki z bardzo cienkim blankiem, ale o niebywałej mocy. Idealnie nadają się do łowienia, zarówno na lekkie, jak i na średniej wielkości koszyki. Są bardzo czułe, bardzo lekkie, a ich paraboliczna akcja bardzo pomaga w holu dużych ryb.
 

W tym roku nie wprowadzamy nowych zanęt. Rodzina Gros Gardons stanowi 75% całej naszej sprzedaży i nie widzimy potrzeby, by w tej materii wprowadzać kolejne zmiany. Na koniec chciałbym jeszcze wspomnieć o nowej serii kolorowych amortyzatorów lateksowych. Materiał, który wykorzystano do ich produkcji charakteryzuje się bardzo dużą wytrzymałością, dlatego z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że będą to gumy na cały sezon.
 

Wiktor Walczak: W naszej ofercie pojawią się nowe kołowrotki matchowe, które zastąpią model z ubiegłego roku. Niestety nie mamy ich na tych targach, ale można je obejrzeć w naszym katalogu. Nowe modele różnić się będą przełożniem i idealnie sprawdzą się w metodzie odległościowej oraz w method feederze. W mojej opinii w sprzęcie trudno obecnie o jakąś wielką rewolucję. Można udoskonalać pojedyncze rzeczy i lekko modyfikować ofertę, ale nie widzimy potrzeby, by z roku na rok zmieniać wędki czy akcesoria, które sprawują się bardzo dobrze i zyskują uznanie klientów. Tak jest m.in. z tyczkami, których gama modelowa na rok 2016 została podtrzymana.

Na dobrą sprawę w naszej ofercie brakuje już wyłącznie uklejówek, ale jeśli tylko znajdziemy takie wędki - wprowadzimy je do sprzedaży. Tutaj także nie będzie miejsca na przypadkowość, ponieważ na sprzęt, który wprowadzamy na rynek łowimy także w drużynie. Ja osobiście nie chciałbym łowić na bubla. Tak samo jest z gumami, haczykami czy żyłkami.

Tomasz Kolbus: W tym roku zaproponujemy polskim zawodnikom kompleksową ofertę sprzętu wyczynowego. Na początek warto wspomnić o naszym flagowym koszu, który jakością i designem nie odbiega w tej chwili od najlepszych modeli dostępnych u konkurencji, a jest bardzo konkurencyjny cenowo. W nowym modelu udoskonaliliśmy kilka szczegółów, w tym m.in. zaciski, a dodatkowym patentem jest możliwość zamontowania na górze wygodnego fotela z oparciem. Samo rozwiązanie nie jest nowością samą w sobie, ale wykonanie i jakość zrobi wrażenie na najbardziej wymagających wędkarzach. W nadchodzącym sezonie przygotowaliśmy także kompleksową ofertę wędzisk feederowych Legend i Horizon, na które obecnie łowi kilka europejskich reprezentacji. Nowością są także kołowrotki Super Feeder ze specjalną płytką, wysoką i stożkową szpulą, bardzo ułatwiającą wykonywanie dalekich rzutów.


 

W 2017 roku zamierzamy także wypromować metodę pellet feeder, dlatego nasza oferta zostanie poszerzona o specjalne spławiki. Ponadto do sprzedaży trafią nowe, bardzo praktyczne zestawy toreb, nowe serie pokrowców oraz zmodyfikowana siatka, w której ostatnia i trzecia od końca obręcz będzie dodatkowo wzmocniona oplotem węglowym.

Łukasz Brąclik: W ofercie Tubertini pojawiło się pięć nowych tyczek, a cała gama modelowa została podzielona na serie Black i Yellow. We wszystkich tyczkach znacząco poprawiono wyważenie, a środek ciężkości przeniesiony został w stronę wędkarza, dlatego pomimo nie najniższej wagi, operuje się nimi wyjątkowo sprawnie. Wersja Black jest trochę cieńsza i mniej łapie wiatr. Wersja Yellow ma z kolei większę średnicę, ale rekompensuje to większym zapasem mocy. Najwyższy model - Light Black - waży niecałe 900 gram. To niezwykle sztywna kanałówka, która dobrze sprawdzi się także w wodach wolnopłynących. Druga ciekawa wędka to model Competition - także kij kanałowy, ale z odpowiednim zapasem mocy. W jego przypadku z powodzeniem można stosować 10-15 gramowe spławiki. Kijem, który w naszej opinii będzie się sprzedawał najlepiej jest Yellow Match - doskonała wędka na rzeki do 20-25 gram, nadająca się jednocześnie do dłubania drobnicy w jeziorach i kanałach. Wszystkie kije zostały wykończone jasną powłoką ceramiczną, zapobiegającą nagrzewaniu się wędek, a ich długość wynosi 12,8m. Do pełnych 13 metrów trochę brakuje, ale szczytówki nie trzeba już skracać - zmieści się w niej wewnętrzna tulejka odpowiednia dla gumy 1,2mm.

Kilka słów chciałbym poświęcić także wędkom feederowym. Hitem z całą pewnością będzie nowa seria Concept, która choć wygląda bardzo niepozornie i charakteryzuje się bardzo cienkim blankiem, idealnie nadaje się do połowu karpi powyżej 10 kilogramów. Ciekawostką są w tym przypadu przelotki, w których zamiast porcelany wykorzystano stopy aluminium. Dzięki temu uzyskano większy prześwit, bardzo ważny przy oddawaniu dalekich rzutów. W przypadku wędzisk odległościowych nowością będą kije R18, ale o nich więcej będziemy mogli podczas marcowych targów w Sosnowcu.
 

Tekst i zdjęcia: DF

Dodał: DF