Lasso - patent na karpie

Prezentacja przynęty to sprawa bardzo istotna, szczególnie podczas łowienia dużych, ostrożnych ryb. W ostatnim czasie testowałem nowe rozwiązanie w postaci przyponu włosowego - tzw. lasso. Ten rodzaj przyponu pozwala na niezwykle naturalną prezentację pelletu w naszym zestawie, bez względu na to jaką techniką łowimy. Na kilku zdjęciach pokażemy Wam, jak przygotować taki przypon, abyście i Wy mogli go sprawdzić w warunkach bojowych.

 

Aby przygotować lasso, będziemy potrzebować haczyków bezzadziorowych z oczkiem, żyłki przyponowej, silikonowej gumki oraz nożyczek. Rozmiar haka zależy tu od wielu czynników, takich jak intensywność żerowania, wielkość przynęty itp. Ja używam haczyków firmy GURU. To mocny hak, do którego mam duże zaufanie. Dla potrzeb tego artykułu wykorzystałem lepiej widoczną ciemną żyłkę. Na codzień używamy zwykłej przezroczystej żyłki.

 

Zaczynamy wiązanie: układamy żyłkę tak, aby stworzyła pętlę, trzymając ją dwoma palcami. Trzecim palcem przytrzymujemy dłuższy koniec naszej żyłki i tworząc kolejną pętle kładziemy ją na przecięciu żyłki.

 

Teraz krótszy koniec żyłki trzykrotnie okręcamy wewnątrz małej pętli. Następnie zaciskamy nasz węzeł i obcinamy końcówkę żyłki. Pamiętajcie, aby nie obcinać jej zbyt krótko, gdyż grozi to rozwiązaniem naszego lassa.

 

Teraz montujemy hak na przyponie. Na żyłkę wsuwamy 3 milimetrowy odcinek gumki silikonowej. W nią wkładamy grot haka. Kolanka haka ustawiamy na około 1cm do 2cm od końcówki naszego lassa. Teraz wystarczy przełożyć żyłkę przez oczko od góry. 

 

Jedną z ostatnich czynności jest 7-8 krotne okręcenie żyłki wokół haka i ponowne przełożenie końcówki przez oczko od góry. I tak oto nasz przypon jest gotowy! Teraz wystarczy odmierzyć odpowiednią długość, a na końcu zawiązać zwykłą podwójną pętlę. Przynętę w postaci pelletu najłatwiej założyć banderem.

 

 

Rozwiązanie to jest bardzo skuteczne przy połowie na twardy pellet. Na pierwszy rzut oka wydaje się skomplikowane, ale po zrobieniu kilku przyponów można nabrać wprawy. Ja już przygotowałem sobie zapas takich przyponów, zarówno do wędek spławikowych, jak i method feeder. Teraz Wy spróbujcie pobawić się w kowboja i złapać karpia na lasso!

 

Tekst i zdjęcia: ŁK