Kanał Szymoński

Lokalizacja:

 

Kanał Szymoński łączy Jezioro Szymon z Jeziorem Szymoneckim stanowiącym zatokę Jeziora Jagodne. Jest to najdłuższy kanał mazurski na szlaku od Mikołajek do Giżycka (2360 metrów).

 

Dojazd:

 

Z Mikołajek jedziemy w stronę Giżycka, aż do miejscowości Szymonka. Wyjeżdżając z Szymonki przejeżdżamy przez most nad kanałem Szymońskim. Za mostem skręcamy w lewo, w drogę która prowadzi dokładnie wzdłuż łowiska. Samo łowisko od kanału dzieli około 5 metrowy pas zarośli. Dojazd do łowiska jest względnie dobry, jednak należy brać poprawkę na ilość zawodników startujących w zawodach. Jeśli na łowisko wjeżdża więcej niż 25-30 samochodów zaczynają się ogromne problemy z miejscami postojowymi. Niektóre miejsca umożliwiają dojazd samochodem nad samo stanowisko, jednak czasami możemy być zmuszeni zostawić samochód i przejść ze sprzętem nawet kilkaset metrów. Dotyczy to szczególnie odcinka od Jeziora Szymon. Na szczęście teren jest płaski i równy, co sprzyja wędrówkom wzdłuż kanału.

 

Charakterystyka łowiska:

 

Szerokość kanału wynosi około 25 metrów. Brzegi są perfekcyjnie dostosowane do rozgrywania zawodów wędkarskich. Zawodnicy mają za sobą 10-12 metrowy odcinek zazwyczaj porośnięty trawą, nachylony pod kątem około 20 stopni (miejscami zupełnie płaski). Jedynym mankamentem są drzewa, które w niektórych miejscach mogą sprawiać kłopoty zawodnikom łowiącym batem i zarzucającym zestawy znad głowy. Problem ten dotyczy przede wszystkim odcinka od strony Jeziora Szymoneckiego (ale tylko w przypadku pór letnich i późno-wiosennych, gdy drzewa są najbardziej rozłożyste). Lustro wody znajduje się około 30-50 cm poniżej betonowej opaski (w zależności od stanu wody w jeziorze). W pełni sezonu na kanale odbywa się regularny ruch żeglarski, co niewątpliwie może sprawiać problemy łowiącym. Szczególnym utrapieniem bywają statki wycieczkowe, które wpływając do kanału tworzą "chwilowy uciąg" i bardzo mocno wzburzają wodę.

 

 

 

Głębokość:

 

Charakterystyczne dla kanału jest faliste ułożenie dna. Przy brzegu głębokość wynosi około 120 cm. Na 5 metrze jest 30 cm głębiej, zaś na 10 i 15 metrze jest około 2 metrów głębokości. Na środku kanału (12-13 metr) znajduje się 20 cm wypłycenie. Na takie ukształtowanie dna z całą pewnością wpływ mają jednostki pływające, których silniki podnoszą osady denne i tworzą swojego rodzaju podwodne koleiny.

 

Uciąg:

 

Ruch wody w kanale zależy od dwóch czynników: wiatru i ilości żaglówek. W jednej chwili woda stoi, zaś 10 minut później 3 gramowy spławik może swobodnie dryfować. Warto przygotować się zatem na różne warunki wiążąc zestawy od 1 do 5 gramów. To z pewnością wystarczy.

 

 

Gatunki ryb:

 

Z roku na rok można zauważyć wzrost populacji uklei. Ryby ważą od 10 do 15 gramów (sporadycznie więcej lub mniej) i najlepiej biorą w odcinkach blisko jeziora. W 3-godzinnej turze często padają wyniki w granicach 6-7 kilogramów (400-500 uklei). Jeśli jednak wylosujemy teoretycznie gorszy środkowy odcinek kanału lub trafimy na okres gorszego żerowania uklei to i tak z pewnością nie zejdziemy z łowiska o kiju. W kanale jest bowiem mnóstwo średniej wielkości płoci, krąpia (do 20 cm), okonia (do 30 cm) i leszcza (40 cm sztuki to rarytas). Okazjonalnie wędki zawodników przyginają wszędobylskie wzdręgi, karasie złociste, jazgarze i uwaga - węgorze. Raz na jakiś czas komuś z miejscowych udaje się złowić lina.

 

 

Ocena ilościowa (Skala 1-6):
 

  • Płoć 6
  • Ukleja 6
  • Leszcz 4
  • Krąp 6
  • Okoń 4
  • Jazgarz 2
  • Karaś złocisty 2
  • Węgorz 2
  • Lin 1
  • Wzdręga 2

Dominująca metoda:

 

Tak jak wspomniałem z uwagi na coraz liczniejszą populację uklei najskuteczniejszą i najpewniejszą metodą wydaje się być łowienie "słodkowodnych sardynek". Jeśli ryby dobrze żerują można je łowić na 2-2,5 metrowe wędki. Alternatywną metodą jest bat, który w pewnych okresach jest skuteczniejszy niż uklejowanie. Aby jednak liczyć się w walce o wygraną należy wyselekcjonować większe ryby a to wcale nie jest takie proste. Tyczka przydaje się w 2 sytuacjach - w czasie gruntowania, ponieważ daje zdecydowanie dokładniejszy obraz dna oraz w razie bardzosłabego żerowania ryb (to jednak zdarza się bardzo rzadko). Warto ją zatem rozłożyć, ale łowić nią będziemy tylko w kryzysowych sytuacjach.

 

 

Stosowane zestawy:

 

Zależą od żerowania ryb. Jeśli te są skłonne do współpracy śmiało można użyć żyłek głównych 0,16 i przyponów 0,12 mm. Takie zestawy pozwalają na szybki i pewny hol z lądowaniem na klatę. Zestawy uklejowe powinny składać się z żyłki głównej 0,10-0,11 mm i przyponu 0,08-0,09. Haczyki - w zależności od przynęty, ale wskazane są mocne 16 lub 18 z długim trzonkiem, który ułatwia szybkie wychaczanie ryb. Obciążenie główne najlepiej skupić 20-30 cm nad przyponem, którego długość powinna wynosić 15-20 cm (bat) lub 8-10 cm (ukleje).

 

Ciekawostki:

 

Nie wolno lekceważyć pierwszych 2-3 metrów od brzegu, gdzie często gromadzą się naprawdę piękne ryby. W tym roku tuż za siatką łowiłem 100-gramowe krąpie i okonie, co przy nierównym żerowaniu uklei okazało się kluczem do wygrania zawodów. Warto wrzucić zatem "pod nogi" 2-3 kule gliny z jokersem i 2 kule zanęty z dużą ilością konopii co często pozwala łowić płocie i okonie w toni na uklejówkę (często na tempo). Rzeczą o której zapomina wielu zawodników jest wspominany ruch żaglówek w łowisku. Każda przepływająca jednostka robi w wodzie ogromne zamieszanie i często po kilku większych "łajbach" w naszym łowisku może już nie być zanęty, ponieważ ta zostanie co do ziarenka wymyta. Nie warto zatem oszczędzać na kleju. Zazwyczaj do 15 litrów mieszanki gliny z zanętą dodawałem 0,5 kilograma "Lianta'a Coolera" Sensasa lub 2 paczki "Super Mocnego Kleju P. Lorenca". Ponadto kule warto mocno ścisnąć i posypać atraktorem, ponieważ w tej mętnej i przepełnionej benzyną wodzie zapach poza dodatkami mięsnymi odgrywa kluczową rolę (polecam Caramel Marcela oraz Unix Sensasa).