Jezioro Rokola

Lokalizacja:

 

Jezioro Rokola to zbiornik usytuowany w kilku nadwiślańskich miejscowościach. Ciągnie się równolegle do Wisły od miejscowości Nadbrzeż na północy, poprzez Otwock Wielki, by zakończyć się około 1,5 km przed miejscowością Glinki na południu. Charakterystycznym obiektem kojarzonym właśnie z tą wodą jest Pałac Prezydencki w Otwocku Wielkim, w którym często w wolnym czasie podczas swojej kadencji przebywał prezydent Lech Wałęsa.

 

Dojazd:

 

Jadąc trasą 801 w stronę Puław skręcamy w prawo przy tabliczce Nadbrzeż 2km. Następnie jedziemy prosto aż do pierwszego asfaltowego skrzyżowania i skręcamy w lewo. Droga poprowadzi nas wzdłuż jeziora. Pierwsze stanowiska zaczynają się ok.1km od początku jeziora, a kończą w południowej części jeziora- kanałku czyli na tzw. Czerwonce.

 

Charakterystyka łowiska:

 

Jezioro jest najprawdopodobniej pozostałością po wiślanym zakolu i w dalszym ciągu ma połączenie z rzeką za sprawą niewielkiego kanału potocznie nazywanego przez wędkarzy Czerwonką. Jest to bardzo głęboki zbiornik porośnięty bujną roślinnością typową dla terenów nadwiślańskich. W miejscu gdzie odbywają się zawody znajduje się około 45 stanowisk. Około 20 stanowisk rozstawionych jest na kanale, a pozostała część nad samym jeziorem. Brzeg jest dosyć stromy, dlatego należy bardzo uważać przy rozstawianiu podestu.

 

Głębokość:

 

Jak już wcześniej wspomniałem jest to głęboki zbiornik. Już przy samym brzegu na większości stanowisk głębokość wynosi ok.2,5m. Zdarzało się, że zawodnicy wygrywali zawody łowiąc płochliwe ryby tuż przy samych grążelach na wędki długości 3-3,5m. W pierwszej części jeziora czyli w kanałku pierwsze 3 stanowiska są dosyć płytkie i tam głębokość nie przekracza 2,5m na pełną długość tyczki. Im dalej w stronę otwartego jeziora tym bardziej się pogłębia. Na kilku stanowiskach dno schodzi bardzo gwałtownie w stronę środka jeziora i należy tam szukać jakiejkolwiek półki, żeby usytuować zanętę. W takich miejscach łowienie na pełną tyczkę nie ma zupełnie sensu, gdyż na 13m często nie starcza top długości 6m... Na otwartym jeziorze znajduje się kilka stanowisk, które są omijane szerokim łukiem. Jest to najprawdopodobniej właśnie najgłębsze miejsce tego jeziora. Nie miałem przyjemności (bądź też nieprzyjemności) stać w tym miejscu, ale wielu wędkarzy mówi że nie starczało im żyłki na batach długości 7m... W stronę północną jezioro się wypłyca i z powodzeniem wystarcza tam top 4el.

 

Gatunki ryb:

 

W ostatnim czasie zawody wygrywały 2 gatunki ryb. Są to płoć i ukleja. Jeszcze kilka lat temu ukleja była złem koniecznym, a płotka tylko miłym dodatkiem do leszczy, których w jeziorze nie brakowało. Wynik 3kg nie był tam rezultatem zbyt imponującym, gdyż najlepsi łowili po 5kg leszczy w przedziale wagowym do 600 gram. Obecnie wynik 3kg każdy wędkarz brałby w ciemno. Ryby stały się bardzo ostrożne, płotki są stanowiskowe, a uklejka bierze bardzo daleko od brzegu na baty 6-7m lub też na tyczkę ze zmniejszonym gruntem. W jeziorze nie brakuje ryb takich jak karp, lin czy karaś. One jednak nie dają się poskromić podczas zawodów. Można na nie zapolować jedynie podczas kilkudniowego nęcenia stanowiska.

 

 

Ocena ilościowa (Skala 1-6):
 

  • Płoć 6
  • Ukleja 5
  • Leszcz 3
  • Krąp 4
  • Okoń 3
  • Jazgarz 2
  • Karaś 2
  • Lin 2
  • Karp 3

 

Dominująca metoda:

 

W grę wchodzi raczej tylko zestaw skrócony i bat. Białe ryby raczej omijają głębsze stanowiska, dlatego nikt nie próbuje ich łowić dalej od brzegu na odległościówkę. Kilka lat temu wynik 3kg nie był rezultatem zbyt imponującym, gdyż najlepsi łowili po 5kg leszczy w przedziale wagowym do 600 gram. Obecnie wynik 3kg każdy wędkarz brałby w ciemno. Ryby stały się bardzo ostrożne, płotki są stanowiskowe, a uklejka bierze bardzo daleko od brzegu na baty 6-7m lub też na tyczkę ze zmniejszonym gruntem. Średnia waga płotki oscyluje w granicach 40-50 gram, chociaż zdarzają się większe sztuki. Ukleja jest dosyć gruba, bo ok.10-25 gram, lecz trzeba się nieźle nagłowić, żeby wyjmować ją systematycznie i nie spłoszyć po kilku minutach. Płotka najlepiej bierze tuż nad dnem albo ze styku z dnem. Spotkałem się również z takimi zabiegami kiedy to wędkarze łowili ok. 0,5m nad dnem i wyjmowali grube płocie jak na to jezioro czyli w przedziale 100-200 gram.

 

Stosowane zestawy:

 

Osobiście nie używałem tam zestawów cięższych niż 1gram. Ryby biorą bardzo delikatnie, warto przycinać każde zanurzenie spławika. Bardzo liczy się dokładność w łowieniu, prowokacja zestawu i rozmiar haczyka. Główna żyłka nie powinna być grubsza niż 0,10, żeby przynęta opadała naturalnie, bez żadnej podejrzliwości ze strony ryb. Przypony 15-25cm, żyłka 0,06-0,08 to detale, które powinny nam pomóc w lepszych wynikach na tej wodzie.

 

Ciekawostki:

 

Jeśli chodzi o zanętę szczerze mówiąc nie wiem czy ma ona tak duże znaczenie. Wielu zawodników ma opracowaną zanętę, z którą jeździ na większość zawodów i lekko ją modyfikuje. Jednym razem wędkarz świetnie połowi i wygra, a tydzień później pojedzie z tym samym towarem i zajmie miejsce pod koniec stawki. Nie wiem z czego to wynika, ale może to być: chimeryczność ryb i zmiana upodobań z dnia na dzień, kwestia stanowiska itd. Woda ta jest bardzo trudna i wiele osób nie może sobie na niej poradzić. Co prawda nie byłem nad brzegiem tego jeziora 2 lata, ale nie sądzę, żeby zmieniło się na lepsze i potwierdzeniem tego mogą być słowa kolegów, którzy jeżdżą tam i są lekko mówiąc zniesmaczeni rezultatami. Być może jest to sprawka strasznego potwora z Rokoli, który podobno zamieszkuje na dnie tegoż jeziora. Na przełomie lat 70tych i 80tych jakaś istota pożarła pojącą krowę nad brzegiem jeziora, wciągnęła do jeziora i zjadła. Do dziś ta sprawa nie została wyjaśniona. Najprawdopodobniej jest to wytwór uczonych ze Związku Radzieckiego, którzy prowadzili badania genetyczne niedaleko Pałacu Prezydenckiego w okresie PRL-u...